sobota, 7 lutego 2015

szaro, buro czyli po rocznej przerwie

Ostatnimi czasy szydełkowo powstały :

kaptur




mitenki



komplet szary&szary



czapka szary&zielony :)




a w poczekalni czeka jeszcze kilka motków szarej, burej i ponurej włóczki

Miło jest tu znowu być!
Ściskam
Sylwia

4 komentarze:

  1. Hej, gdzie byłaś jak Cię nie było? Fajne te czapki, kaptur rulez! :) Tylko czemu wszystko w szarościach? Depresja zimowa czy jak? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dużo się u mnie działo, ale raczej dobrych rzeczy i te szarości to chyba nie z depresji :) ale kto wie ...

      Usuń
  2. Bardzo fajne rzeczy wydziergałaś! Kaptur jest mój ulubiony, bo kojarzy mi się baśniowo tak jakoś i widzę go na głowie podróżującego czarownika lub elfickiego łucznika:)

    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz!